|

- Po najeździe na Jaworzno w ponad 1000 osób można było się spodziewać, że do niezbyt odległego Krakowa zawita również niezła liczebnie ekipa z Sosnowca. Niestety tym razem ilościowo fani Zagłębia nieco zawiedli, przybywając do Nowej Huty w sile ok. 180 osób. Nie wywiesili żadnych swoich flag, za to "do góry nogami" zawisła w ich sektorze skrojona flaga Cracovii "95 lat KS Cracovia". Całkiem przyzwoicie prezentował się natomiast młyn Hutnika, liczący ok. 200 osób. HKS wywiesił nową dużą flagę "Kto kocha ten wierzy - Hutnik Nowa Huta". Ponadto pojawiły się serpentyny, konfetti, konkretne czarne świece dymne oraz 3 transparenty trzymane na dwóch kijach, z namalowanymi różnymi obrazkami, będące
nowością na polskich stadionach, natomiast dobrze znane z młynów zagranicznych. Całość dopełniło kilka tradycyjnych flag na kijach. Podczas meczu doszło do starcia między Zagłębiem, a ochroną, w którym uczestniczyło kilkudziesięciu sosnowiczan. Poszło o jednego z bardziej znanych kibiców Zagłębia, który poszedł na kiełbaskę, a gdy wracał nie wpuszczono go do klatki... Ochrona użyła gazu. Kibice Hutnika podrzucili w tym czasie zagazowanym kilka butelek z wodą. Po meczu policja zwijała mniej lub bardziej przypadkowe osoby, które wskazywała im ochrona. Tym sposobem kilkadziesiąt osób spędziło noc na dołku. Kilkunastu kibiców może mieć kłopoty.
TMK nr 4
|